Kantor internetowy – nowy rok, nowi Klienci?

Wkroczyliśmy w nowy rok, który – według opinii wielu ośrodków badawczych – ma przynieść kantorom internetowym jeszcze większe zainteresowanie. Popularność e-kantorów wynika głównie z faktu większego zaufania do transakcji w sieci, co była do tej pory tak naprawdę najważniejszych powodem, dla którego kantory stacjonarne zdecydowanie liderowały.

Wzrost zaufania do kantorów online można zauważyć szczególnie na portalach opiniujących, takich jak Opinieo.pl czy Ceneo.pl, gdzie użytkownicy wymieniają między sobą poglądy na temat konkretnych serwisów, mówiąc o wadach i zaletach wielu rozwiązań. Naturalne forum, które pomaga podjąć ostateczną decyzję.

pexels-photo-40120

Internauci są coraz bardziej świadomi swoich wyborów, a jednocześnie mniej podatni na hasła reklamowe. Z drugiej jednak strony serwisy, które korzystają z usług agencji reklamowych czy marketingowych, postrzegane są jako bardziej wiarygodne, idące z duchem czasu (kiedyś reklama e-kantoru była nie do pomyślenia), inwestujące w siebie, czyli posiadające odpowiedni kapitał. Tym samym uważane są za wypłacalne, stabilne, systematycznie podnoszące jakość swoich usług.

Internauci podczas wyboru serwisu kierują się nie tylko statystykami, średnią ocen, liczbą opinii, ale również samą treścią opinii. Oczywiście uwagę najczęściej przykuwają negatywne opinie, a także najczęściej powtarzające się te pozytywne. W przypadku kantorów internetowych najwięcej przewija się informacji odnośnie czasu oczekiwania na transakcję, wysokość kursów walut, a także przejrzystość strony internetowej. Pierwszy i trzeci czynnik jest na coraz wyższym poziomie, z kolei atrakcyjność kursów zależy od zbyt wielu czynników, aby można było mówić o poprawie w tej kwestii.

Serwisy internetowe coraz chętniej liczą się ze zdaniem użytkowników, przeglądając komentarze, opinie na temat jakości swoich usług, dlatego strony internetowe są jeszcze przyjaźniejsze, łatwe w obsłudze, a kontakt z e-kantorem – dostępniejszy.

Dlatego wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że e-kantory dalej będą rosły w siłę, kosztem wymiany waluty w banku czy kantorze stacjonarnym.

Kantor internetowy – sposób na tańszy kredyt

Spłacasz raty kredytu w obcej walucie? Uważasz, że prowizja, którą pobiera od nas bank jest zdecydowanie za duża? Skorzystaj z usług kantoru internetowego, zwłaszcza jeśli Twoje zadłużenie jest we frankach szwajcarskich. Musimy dodać, że Polska pod tym względem zajmuje drugie miejsce w Europie. W samym 2015 roku mieliśmy – jako Klienci rodzimych banków – do spłacenia nawet 34 miliardy euro kredytu! Miało to związek ze – znaną nam wszystkim – zmianą polityki banku centralnego Szwajcarii. Od tamtego czasu płacimy większe raty kredytu. Frankowicze szukają pomocy w wielu źródłach, włącznie z najwyższymi rangą politykami. My sugerujemy skuteczniejszą pomoc ze strony… e-kantorów, które pozwolą w znaczny sposób obniżyć ratę, zwiększając komfort naszego życia. Pozwoli to zaoszczędzić od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych miesięcznie, w zależności od wartości całego kredytu.

caredit-rating
Duża w tym zasługa wielokrotnie wspominanej przez nas „ustawy antyspreadowej”, która weszła w życie w 2011 roku. Zanim dostaliśmy takie skuteczne narzędzie walki o niższe raty, byliśmy zobowiązani do wpłacania do banku równowartości raty w złotówkach. Teraz już nie ma takiej potrzeby. Możemy spłacać kredyt bezpośrednio w obcej walucie. Nie jesteśmy skazani na różnorodne wyliczenia banku, który dodatkowo sporo zarabia na każdej takiej transakcji. Nic więc dziwnego, że kantory internetowe stają coraz silniejsze, notując znaczne wzrosty przychodów, powoli wygryzając z rynku kantory stacjonarne i banki (pod względem wymiany waluty). Założenie konta w e-kantorze trwa zaledwie kilka minut, a zyskujemy atrakcyjny kurs walut. Spread w kantorze online bywa nawet kilka razy niższy niż ten, który oferuje nam bank. Nie ponosimy w tym przypadku zbyt dużego ryzyka kursowego.

Aby upewnić się, ile będziemy oszczędzać na jednej racie kredytu – wspomagając się kantorem internetowym – możemy skorzystać z pomocy specjalnego kalkulatora, który udostępnia coraz więcej kantorów na swoich stronach internetowych.

E-kantor vs e-kantor

Walka o Klientów jest zażarta praktycznie w każdej branży, nawet na rynku walutowym. Najpierw e-kantory walczyły o zainteresowanie tą formą transakcji, a teraz kiedy społeczeństwo powoli przekonuje się do wymiany waluty w sieci, serwisy zaczynają coraz odważniej inwestować w promocję. A jako że na rynku znajdziemy już ponad kilkadziesiąt takich internetowych kantorów, to analogicznie pojawia się więcej narzędzi marketingowych. Niektóre z nich uznają, że najlepszym sposobem będzie obniżanie kursów, jednak coraz powszechniejszą praktyką jest nieograniczanie się tylko do samej strony internetowej, ale wychodzenie do ludzi np. przez reklamę telewizyjną czy internetową.

karty_walutowe

Ta pierwsza – co oczywiście mocno ogranicza wiele e-kantorów – jest zdecydowanie najdroższa i z jej usług korzysta jedynie kilka serwisów. Inne – korzystając z najnowszych trendów – dość mocno stawiają na promocję w sieci. Jeśli jednak zdecydowaliby się na 30-sekundowy spot reklamowy w najlepszym czasie reklamowym (tzw. prime time), muszą liczyć się z wydatkiem rzędu nawet 50 tysięcy złotych. Serwisy rzadko decydują na taki ruch, bowiem preferują cykliczne promocje, najlepiej 24 godziny dobę.

I w ten sposób płynnie przechodzimy do portali informacyjnych, z którymi można podpisać umowę o partnerstwo. Publikują one systematycznie raporty walutowe i oczywiście zazwyczaj podawana jest nazwa jednego z kantorów internetowych. E-kantory próbują wyjść na ekspertów, a nie spamerów, którzy pojawiają się na każdej stronie internetowej, nawet tej, która nie ma nic wspólnego z ekonomią i finansami. Ponadto, na wielu portalach można przeczytać artykuły sponsorowane czy wywiady z ekspertami, np. pracownikiem e-kantoru.

Jako kantory internetowe, czują się jak ryba w wodzie właśnie na portalach, rzadziej reklamując się w gazetach, które niestety przeżywają w Polsce głęboki kryzys. Zwłaszcza dzienniki ogólnopolskie. Tak naprawdę jedyny ratunek jest w specjalistycznych magazynach, które uchodzą za opiniotwórcze, więc e-kantory chętnie nawiązują z nimi współpracę.

Kolejne narzędzie to liczne promocje i rabaty, które skutecznie przyciągają Klientów, pod warunkiem, że są umiejętnie wprowadzane. Są nawet specjalne strony, gdzie uzyskacie informacje o wszystkich zniżkach.

Nie można również zapomnieć o wielu dodatkowych funkcjach (np. aplikacje mobilne), powiadomieniach sms-owych, organizację wydarzeń, sponsoringu. Szereg możliwości, z których trzeba korzystać z głową, aby wydatki na promocję nie przerosły przychodów.

Zagraniczne wakacje = karta walutowa?

Wyjazd na zagraniczne wakacje wiąże się z wieloma walutowymi dylematami. Jedni wymieniają pieniądze w stacjonarnym kantorze, jedni korzystają z usług e-kantoru, a jeszcze inni do tego celu używają karty walutowej prepaid, co jest bardzo wygodnym rozwiązaniem, a jednocześnie bardzo prostym oraz bezpiecznym. Już nie musimy nosić banknotów w portfelu, narażając się na kradzież. Wystarczy jedna, klasyczna karta – jaką wkładamy do bankomatu – którą włożymy w bezpieczne miejsce, niedostępne dla potencjalnego złodzieja.

money-256314_960_720

Posiadając kartę walutową, nie musimy się obawiać dodatkowych kosztów przewalutowania w banku. Ponadto, możemy na bieżąco sprawdzać w kantorze, jaki jest stan naszych funduszy. Kontrolujemy wszystkie nasze wydatki, mając dostęp do wszystkich bankomatów i sklepów na całym świecie. Żadnych ograniczeń. Nie musimy szukać na wyjeździe stacjonarnego kantoru, przeliczać kursy, stresować się prowizjami. Wystarczy użyć plastikową kartę i problem z głowy. Dostępna w kilku różnych walutach. A skąd wziąć taką kartę? Już spieszymy z wyjaśnieniem.

Jest wiele takich punktów, gdzie można taką kartą odebrać. Coraz częściej – poza bankami – taką możliwość oferują kantory, choć jeszcze niedawno niewielu z nas słyszało o jej istnieniu.

Globalizacja jednak mocno postępuje, polskie firmy nawiązują międzynarodowe kontrakty, Polacy chętnie wyjeżdżają za granicę, zarówno w celach turystycznych, jak i służbowych. Idealne rozwiązanie dla osób, które nie mają czasu na wypłacanie pieniędzy z kantory. W ten sposób oszczędzamy pieniądze i czas. Wystarczy otworzyć „portfel walutowy”, gdzie doładowujemy środki. Jest w bezpośredni sposób powiązana z kontem walutowym, więc kontrolowanie wydatków jest banalnie proste.

Dlaczego e-kantor jest tańszy od banku?

To że kantor internetowy jest dużo szybszą i wygodniejszą formą wymiany waluty niż transakcja w banku, jest kwestią oczywistą, do której nie trzeba nikogo przekonywać. My jednak chcemy dzisiaj udowodnić, dlaczego jest też tańsza. Najnowsze badania pokazują, że w najlepszym wariancie finansowym, kantor internetowy może być również bardziej atrakcyjny cenowo, co wydaje się być bardziej przekonującym argumentem niż komfort użytkowania. Co ciekawe, dziennikarze z serwisu karencja.com, którzy dokonali odpowiednich wyliczeń, podali, że wymiana waluty w e-kantorze może być tańsza niż w banku nawet 10-krotnie! Wzięli oni pod uwagę średni spread dla kilku walut, aby badania były bardziej wiarygodne. Pod lupę wzięli kurs franka szwajcarskiego, euro, dolara i funta.

economic-1050731_960_720

Dokładając do badania również kantory stacjonarne, wykazali, że w kantorach internetowych spread wynosił zaledwie 0,67%, w tradycyjnych punktach – 1,63%, natomiast w bankach prawie 7%! Skąd takie różnice? Wynikają one przede wszystkim z kosztów, które mogą na co dzień ponosić zarówno placówki bankowe, jak i kantory stacjonarne. Mamy na myśli głównie wynagrodzenia dla pracowników (kasjerzy, ochroniarze, sprzątaczki etc.), rachunki za media, a także dzierżawę budynków. Okazuje się, że w ostatecznym rozrachunku to my – Klienci – ponosimy te wszystkie koszty, które są upychane w mniej atrakcyjnych kursach. Społeczeństwo zaczęło być świadome tak naprawdę dopiero od 2009 roku, kiedy to na rynku – wskutek wejścia w życie ustawy antyspreadowej – zaczęły się pojawiać kolejne kantory internetowe, oferujące dużo atrakcyjniejsze warunki.

Jednak kantory stacjonarne nie padły. Wiele osób obawia się nowej technologii, nie chce dokonywać transakcji w sieci. Natomiast inni zdają sobie sprawę z wielu korzyści, jakie niesie ze sobą korzystanie z usług e-kantoru, ale wymieniają walutę bardzo rzadko, więc uznają, że szkoda im czasu na zakładanie konta w serwisie internetowym. A to tak naprawdę jedynie kilka minut pracy, a zyski – jak zdążyliśmy wcześniej udowodnić – naprawdę spore.

Kantory stacjonarne – w przeciwieństwie do tych internetowych – mają mocno ograniczone pole manewru, jeśli chodzi o pozyskiwanie Klientów, gdyż działają jedynie lokalnie, więc muszą oferować gorsze warunki, aby się utrzymać na rynku.

Czy kurs funta wróci na właściwe tory?

Sytuacja na rynkach finansowych powoli zaczyna się stabilizować, co oczywiście ma przełożenie na kursy walut, choć analitycy są zdania, że zawirowania gospodarcze mogą jeszcze powrócić, więc nie można jeszcze z całą stanowczością stwierdzić, że kurs funta zostanie praktycznie nietknięty przez Brexit, a obecne zawirowania są tylko tymczasowe. Sytuacja – mimo obecnego ustabilizowania – jest ciągle dynamiczna, a następne tygodnie są zagadką. Można jedynie prognozować stabilizację rentowności polskich obligacji, które przez krótki czas było mocno zachwiane.

25112888022_e7fdcdbdb1_b
Polska gospodarka jest w dużej mierze uzależniona od stosunku naszego rządu do Wielkiej Brytanii, a także polityki Unii Europejskiej. Pod tym względem zdania są podzielone. Jedni są zwolennikami radykalnych decyzji, które okażą się korzystne w długofalowej strategii, choć na początku wstrząs może być dotkliwy. Dzięki temu szansa na stabilizację gospodarki Unii Europejskiej jest dużo większa.

Brexit musi przynieść negatywne konsekwencje dla kraju, który decyduje się opuścić szeregi UE. Im szybciej, tym lepiej. Pokazanie innym, że jest to nieopłacalne i może wpłynąć na destabilizację gospodarki.

Jeśli chodzi o kurs funta, to owszem – został nieco zachwiany, ale nie tak jak tego się spodziewany. Raczej łagodnie przeszedł przez decyzję o Brexicie. Podobnie, jak kurs złotego, który nie odczuł zbyt mocno decyzji Wielkiej Brytanii, na pewno nie tak jak wskazywały prognozy ekspertów. Nie jest jednak powiedziane, że stabilizacja złotego potrwa długo. Jego sytuacja jest uzależniona od decyzji agencji ratingowej Fitch, która jest przewidziana na połowę lipca.

Prawdopodobnie – według analityków – najmocniejszy w najbliższych tygodniach może być dolar, choć brano pod uwagę również franka szwajcarskiego, a nawet japońskiego jena. Jednak w obu przypadkach dużą rolę mogą odegrać banki centralne. Brexit nie przyniósł do tej pory zbyt dużego zamieszania, gdyż w pierwszym etapie oceniany jest jego wpływ na rynki lokalne.

E-kantor skrojony na miarę

Mimo że polski rynek kantorów internetowych funkcjonuje dopiero od 2009 roku, to możemy skorzystać z usług nawet kilkudziesięciu serwisów, które oferują możliwość wymiany waluty online.

Nic dziwnego, że wybór e-kantoru jest nie lada wyzwaniem, gdyż bardzo dynamicznie się rozwijają, oferując profesjonalne strony internetowe, które mają nie tylko charakter informacyjny, ale również edukacyjny.

7460435904_42d24310fdTo podstawowy czynnik, który może decydować o wyborze konkretnego serwisu, choć wiele portali oceniających e-kantory, bierze pod uwagę przede wszystkim kursy kupna i sprzedaży walut. Jest to dość powierzchowne ujęcie, gdyż zapomina się o wiarygodności danej firmy. Jeśli dany serwis internetowy oferują bardzo atrakcyjne kursy, o wiele lepsze niż konkurencja, to powinno nam to dać do myślenia, zwłaszcza że – wertując liczne fora tematyczne – nie możemy się natknąć na żadne opinie, a sama firma istnieje na rynku dopiero od kilku miesięcy.

Zanim dokonamy transakcji, konieczna jest dogłębna analiza strony internetowej, ocena współpracy z bankami, zwrócenie uwagi na deklarowany czas wymiany walut, gdyż korzystamy z e-kantoru również ze względu na szybkość transakcji, więc to dość istotny czynnik. Sprawdźmy także poziom wszelkich certyfikatów bezpieczeństwa oraz regulamin, gdzie jest opisana polityka wobec naszych danych osobowych. Nie pozwólmy, aby serwis sprzedawał poufne dane osobom trzecim. Czytajmy wnikliwie wszelkie informacje na stronie internetowej. Rozsądnie zrobić to o jeden raz za dużo, niż później mieć problemy.

Jeśli – podczas porównywania kantorów – zauważymy, że brakuje wielu istotnych informacji na stronie internetowej w zakładce „o nas”, to jest to jasny sygnał, że serwis chce coś ukryć przed potencjalnymi Klientami. Wiarygodne firmy wykładają wszystkie karty na stół.

Dlaczego korzystanie z e-kantoru się opłaca?

Każdy użytkownik kantoru internetowego zdaje sobie sprawę, że podjął słuszną decyzję, chociaż pewnie początkowo mocno się wahał, kiedy przyszło mu dokonywać transakcji w sieci, bowiem w społeczeństwie pokutuje przeświadczenie, że bezpieczniej jest w stacjonarnych punktach. Nic bardziej mylnego. Obecnie serwisy internetowe posiadają specjalne certyfikaty bezpieczeństwa, które znamy np. z przelewów, które od wielu lat przeprowadzamy bez strachu. Nie inaczej będzie z e-kantorami. Społeczeństwie z czasem nabierze do nich większego zaufania. Raczej można spodziewać się migracji tylko w jedną stronę, a rosnące zainteresowanie (ponad 400 tys. użytkowników) mówi samo za siebie.

internet-1028794_960_720Podstawową różnicą – oczywiście poza wygodą – jest niski spread (różnica między zakupem a sprzedażą waluty). Jeśli chodzi o kantory internetowe, najczęściej wynosi on w granicach 2,50-2,60%, a wymieniając walutę w banku musimy się liczyć ze spreadem w wysokości 5, a nawet 7%. Nie można się dziwić, że kantory stacjonarne chcą zarabiać na transakcjach, gdyż muszą one nie tylko zapłacić za dzierżawę miejsca, ale również opłacać rachunki czy płacić wynagrodzenie pracownikom. Jeśli obniżyliby spread, wtedy mieliby problem z utrzymaniem rentowności.

Tutaj swoją szansę – także dzięki specjalnie ustawie antyspreadowe – zwietrzyły e-kantory, które mimo ze na spreadzie zarabiają niewiele, to nie muszą ponosić wyżej wymienionych kosztów, głównie zarabiając na prowizjach, które są naliczane od wartości transakcji. Oferują swoim Klientom najnowsze – aktualizowane nawet co kilka(naście) sekund – kursy, a także komfort, gdyż nie muszą wychodzić z domu, żeby dokonać wymiany walut.

Czas to pieniądz – zalety e-kantorów

Dzisiejszy świat niesie ze sobą szereg nowinek technologicznych, które w znacznym stopniu ułatwiają nam załatwienie wielu spraw. Internet wykorzystujemy już do robienia przelewów internetowych, komunikowania się ze znajomymi, dokonywania rezerwacji stolika w restauracji czy rejestrowania się do lekarza. Zyskujemy sporo czasu, a nie musimy nawet wychodzić z domu. Wystarczy nam komputer – a ostatnio nawet smartfon – i dostęp do Internetu. Tylko tyle, żeby załatwić istotne sprawy. Nie musimy stać w kolejce, żeby opłacić rachunek czy… dokonać wymiany waluty, choć obie transakcje kojarzą nam się z kolejkami czy ścisłymi godzinami otwarcia.

RVS_Handelsraum

E-kantor wychodzi naprzeciw naszym wymaganiom. Nie musimy wychodzić wcześniej z pracy, żeby wymienić walutę. Możemy zrobić to o każdej porze, mając do dyspozycji zawsze aktualne kursy, które automatycznie się aktualizują co kilka lub kilkanaście sekund, więc dodatkowo mamy pewność, że otrzymujemy atrakcyjną ofertę, zależną tylko od racjonalnych czynników polityczno-ekonomicznych, a nie lokalizacji punktu czy wielkości miasta. Na bieżąco możemy śledzić tendencje kursowe. Jeśli mamy zmysł analityka i jesteśmy cierpliwi, jest spora szansa, że zarobimy na wymianie walut. Zaczniemy traktować to jako sposób na życie.

Zanim jednak do tego dojdzie, powinniśmy wybrać odpowiedni kantor, co należy uczynić w oparciu o opinie na forach internetowych, gdzie użytkownicy piszą o licznych dodatkowych opłatach, które musimy ponieść, jeśli wybierzemy nieodpowiedni serwis. Zwracajmy uwagę, że e-kantor nie obciąża nasz opłatami z prowizję czy przelewy. Skoro uznaliśmy, że czas to pieniądz, polecamy wybrać kantor internetowy, który oferuje nam bezpośrednią obsługę kont, czyli przelew za pośrednictwem tylko jednego banku. Dzięki temu cała operacja potrwa dużo krócej.

Zwracajmy uwagę na przejrzystość same strony internetowej. Jej obsługa powinna być intuicyjna, abyśmy nie musieli wertować zbyt wielu zakładek w celu wyszukania interesujących nas zestawień kursów, analiz ekspertów czy dodatkowych funkcji. Oszczędzi nam to wiele czasu. Najlepiej, żeby serwis umieścił na swojej witrynie odpowiednią instrukcję obsługi, która pozwoli – nawet niewtajemniczonym w wymianę walut – na bezproblemowe dokonanie transakcji.

Czy walutę można wymienić przez telefon?

W dzisiejszym „cyfrowym” świecie brak dostępu do internetu wydaje się czymś trudnym do wyobrażenia, prawda? Niestety, nawet najdoskonalsze technologie, najszybsze łącza czasem zawodzą. Awarie u dostawców, anomalie w pogodzie, remonty drogowe – na to wszystko nie my sami nie mamy większego wpływu. A co jeśli akurat potrzebujemy wymienić walutę? I w pobliżu nie ma żadnego kantoru stacjonarnego…? Wówczas warto skorzystać z możliwości dokonania transakcji telefonicznej.

1-1252593478ZKwSJak to działa? Przede wszystkim jest to rozwiązanie dla dotychczasowych klientów, których e-kantor ma w bazie swoich klientów. Jeśli mamy konto na stronie internetowej kantoru, możemy zadzwonić pod wskazany tam numer telefonu. Warto zapisać go sobie wcześniej w kalendarzu bądź w telefonie – w momencie awarii łącza internetowego nie będziemy mogli przecież spisać go prosto ze strony www. Połączymy się z konsultantem, który poprosi nas o podanie parametrów planowanej wymiany.

Będziemy musieli podać rodzaj operacji, walutę, kwotę transakcji oraz numery kont bankowych (w przypadku, gdy masz więcej niż jeden rachunek w jednej walucie w danym kantorze). Pracownik kantoru zarejestruje transakcję zgodnie z naszymi wytycznymi, co zostanie odnotowane w naszym indywidualnym panelu klienta. Co teraz? Na tym właściwie kończą się różnice między wymianą telefoniczną a internetową. Dalej wszystko przebiega tak, jak byśmy dokonywali wymiany przez stronę internetową kantoru. O tym, że wszystko się udało i z pewnością nie trwało dłużej niż zwykle, przekonasz się jak tylko znów będziesz miał dostęp do internetu… bądź gdy zobaczysz przelew na koncie!